Podsumowanie
roku 2013(cała metal scena)

Rok 2013 upłynął pod znakiem power metalu. „Stolicą tego stylu” stał się w ubiegłym roku Hamburg. Nową płytę bowiem zaprezentowali światu twórcy power metalu, czyli muzycy zespołu Helloween. Albumem „Straight out of hell” udowodnili, że w dalszym ciągu są czołowym przedstawicielem tegoż nurtu. Swoją premierę miał również album kolejnej legendy rodem z Hamburga, czyli zespołu Running Wild. Muzycy, zwani piratami metalu, wydali pod koniec roku płytę zatytułowaną „Resilient”. Zebrała ona skrajne opinie recenzentów. Przeciwnicy zarzucali zespołowi odejście od tradycyjnych treści literackich. Zwolennicy z kolei podkreślali różnorodność kompozycji oraz elementy orientalne, umiejętnie wplecione w poszczególne utwory.

Wiele do powiedzenia mieli również młodsi przedstawiciele tego stylu. Świetne recenzje zebrał album belgijskiej kapeli Iron Mask. Płyta zatytułowana „Fifth Son of Winterdoom” urzekła swoim klimatem, dynamiką oraz chwytliwymi riffami. Fani oraz krytycy zachwycali się również najnowszym dziełem niemieckiej kapeli Avantasia. Pierwsza od 3 lat płyta została uznana za dzieło równe, bez żadnych słabych punktów. Doceniono również idealnie dobrane elementy muzyki tła, które wzbogaciły poszczególne utwory.

Na tym tle bardzo słabo wypadli przedstawiciele stylu gothic metal. Nowe płyty wydali wprawdzie Leaves’ Eses oraz Within Temptation, zostały one jednak niezbyt dobrze przyjęte. Poza tym obu kapelom zdecydowanie bliżej do symfonicznego metalu. Z kolei czołowi przedstawiciele gothic metalu, jak: Paradise Lost, Lacuna Coil, Tiamat oraz Moonspell nastawiły się na trasy koncertowe i nie ucieszyły fanów nowym albumem. Na uwagę zasługuje jednak płyta „Perils of the Deep Blue”, norweskiej kapeli ze Stavanger – Sirenia. Jest to idealne połączenie gotyckiej mroczności z elementami metalu symfonicznego.

Fanom gothic metalu pozostaje czekać i mieć nadzieję, że 2014 rok będzie obfitował w wiele świetnych płyt.