Ambient
metal bands

Rok 2013 był bardzo bogaty w „świecie metalu”. Legendy powróciły po latach z nowymi płytami, a i młodsze kapele zaprezentowały się z dobrej strony.

Początek roku należał do Niemców z Hamburga, a konkretnie zespołu Helloween. Ich najnowsza płyta „Straight out of hell” została bardzo pozytywnie odebrana, zaś trasa koncertowa okazała się wielkim sukcesem. Zespół potwierdził tym samym, że w dalszym ciągu jest czołowym przedstawicielem nurtu power metal.

Największym wydarzeniem 2013 roku była pierwsza od 18 lat płyta Black Sabbath, zatytułowana po prostu „13”. Ukazała się 10 czerwca 2013 roku. Singlem promującym album był majestatyczny „God is dead?”, nawiązujący stylistycznie do doom metalu. Całość jest bardzo zróżnicowana i wyraźnie nawiązuje do wczesnych dokonań grupy. Nie ma się zresztą czemu dziwić, bowiem skład grupy tworzą: Ozzy Osbourne, Tony Iommi oraz Geezer Butler, czyli muzycy, którzy stanowili o sile zespołu w latach 70.

Również w czerwcu ukazała się płyta, zatytułowana „Super Collider”, innej legendy ciężkiego grania – Megadeth. Tym razem Dave Mustaine zaskoczył swoich fanów mniej rozbudowanymi kompozycjami. Wszystkie utwory charakteryzują się dość prostą, jak na standardy Megadeth, budową. Całość można określić jako klasyczny heavy metal ze śladową ilością thrash metalowej mocy. Płyta prezentuje się jednak rewelacyjnie. Nie sposób znaleźć wybitnie słabych punktów, chociaż nie jest to na pewno dzieło na miarę legendarnego „Rust in Peace”.

29 marca 2013 ukazała się kolejna płyta niemieckiej, power metalowej grupy Avantasia. Muzyka na tym albumie, mimo że wpasowuje się w wytyczne stylu, to zawiera wiele elementów muzyki tła. Można zatem scharakteryzować to jako power ambient metal. Jest to szósty z kolei album grupy, ale pierwszy po trzyletniej przerwie.

Jeśli chodzi o rodzimą scenę metalową, to najwięcej emocji wzbudzała płyta legendy polskiego metalu – zespołu Turbo. Album nosił tytuł „Piąty żywioł”. Materiał na niej to kompozycja mocnych, żywiołowych riffów z balladowymi fragmentami. Całość zebrała pozytywne opinie fanów, krytyków i dziennikarzy, a tym samym umocniła pozycję Turbo w świecie metalu.